DRUGIE KLASY W BABILONIE

21.06.2024 | Aktualności

W dniach 13-14.06.2024 uczniowie klas drugich uczestniczyli na terenie ośrodka wypoczynkowego Babilon Home&Family w obozie sportowo-obronnym zorganizowanym przez naszych instruktorów szkolenia profilowego.

Tradycyjnie obóz rozpoczął się pobraniem oporządzenia z magazynu sprzętu, po czym udaliśmy się autobusem na miejsce szkolenia.

No i się zaczęło…

Na początek – standardowo – telefony do sejfu. Następnie zakwaterowanie w domkach. Miało być „po wojskowemu – surowo” ale ku naszej radości w domkach normalne łóżka i łazienki z ciepłą wodą. Radość z tego faktu trzeba było zostawić na później gdyż od razu zbiórka do zajęć. Wymarsz na trasę marszobiegu i zapoznanie się z zadaniami specjalnymi. Po powrocie szkolenie strzeleckie – rozkładanie i składanie broni na czas. Następnie praktyczne szkolenie z udzielania pierwszej pomocy przy użyciu fantoma i pokaz wyposażenia medycznego i zasad jego używania przez żołnierzy sił specjalnych. Kolejne szkolenie – policyjne – zakładanie i zdejmowanie kajdanek na czas. Trochę śmiechu i emocji. Po obiedzie w pełnym oporządzeniu i  niestety w deszczu pokonywaliśmy odcinek 2,7 km wokół jeziora wraz z zadaniami specjalnymi – strzelanie z karabinka, pokonywanie terenu w masce pgaz i odcinek 15m do pokonania czołganiem. Po podaniu wyników marszobiegu przez Pana Chorążego – krótka przerwa na odpoczynek i wymarsz do lasu na dwugodzinne zajęcia z „zielonej taktyki”. Po powrocie czas wolny – do czasu rozpoczęcia ogniska z telefonem w ręku – hurra!!!. Niektórzy mogli „dosiąść bolidu F1” – co widać na zdjęciach. Potem ognisko i kiełbaski – telefony niestety znów do sejfu.

Capstrzyk. Pobudka. I niestety zaprawa poranna – zgodnie z harmonogramem Pana Chorążego – bieg i ćwiczenia na rozciąganie. Niestety – wszyscy musieli ćwiczyć. Potem śniadanko i wymarsz do lasu na kolejne zajęcia – rzut granatem, zajęcia z taktyki i strzelanie statyczne na punkty. Powrót do obozu…Pakowanie się, zdanie domków i autobusik do szkoły.

Czy kadeci wrócili zadowoleni? Zadane pytanie na ostatniej zbiórce – „Czy zabierze nas Pan Chorąży na 3-4 dni?” utwierdziło nas w przekonaniu – że tak, że się chyba podobało. Bo oprócz szkolenia można było pobyć z kolegami, z koleżankami, porozmawiać z instruktorami, trochę się powygłupiać i przede wszystkim cieszyć się młodością.

To jak? Spotykamy się za rok?

Tekst: M. Nowakowski

[rl_gallery id=”18739″]