
W dniu 29 kwietnia 2025 roku kadeci Szkoły Technicznej im. Dywizjonu 303 BZDZ Chojnice rywalizowali w Wojewódzkiej Spartakiadzie Sportowo-Obronnej klas wojskowych na obiektach Centrum Szkolenia Marynarki Wojennej w Ustce.
Rywalizacja była podzielona na dwa etapy a mianowicie:
Etap I – PĘTLA TAKTYCZNA
– marszobieg zespołowy na 3 km wraz z odcinkami specjalnymi:
– odcinek specjalny Alpha (OSA) – pierwsza pomoc
– odcinek specjalny Bravo (OSB) – teren skażony
– odcinek specjalny Charlie (OSC) – skryte pokonywanie terenu
Etap II – SZKOLENIE OGNIOWE – na urządzeniu szkolno-treningowym ŚNIEŻNIK.
– strzelanie indywidualne do celu stałego.
W marszobiegu drużyna występowała w składzie:
– Ksawier Kelbratowski
– Monika Murawska
– Marcin Frieda
– Wojciech Łęgowski
– Seweryn Omyłka
Rezerwowi: Cyprian Łapka, Ksawier Szóstak.
W strzelaniu walczyli:
– Bartosz Dolat
– Oliwier Dolat
Rezerwowi: Nathan Frączek, Mateusz Zabrocki.
Udział brało 17 drużyn z całego Pomorza.
Walka trwała od startu do mety. Kadeci biegli w pełnym umundurowaniu i wyposażeniu. Trzeba było wykazać się „żelazną kondycją” i doskonałym wyszkoleniem specjalistycznym: medycznym, chemicznym i taktycznym oraz pokonać 3 km terenu w czasie nie większym niż 30 minut. Nasza drużyna pokazała wszystkie swoje najlepsze cechy: kondycję i ogromną wolę walki. Najważniejsze jednak co pokazali – to pokazali walkę zespołową, walkę w grupie. Tak jak żołnierze w działaniu na polu walki, tak i tu – nasi kadeci w rywalizacji sportowej pokazali, że są zgraną drużyną. Nikt nie został zostawiony na trasie biegu, wszyscy nawzajem się motywowali i pomagali. Na ostatnich 300 metrach biegu – pomimo niesamowitego zmęczenia – Monika z Marcinem „ciągnęli” grupę a Ksawier z Wojtkiem biegli niosąc na ramionach Seweryna, którego dopadła kolka. Osiągnięty czas – 19 minut 6 sekund. Brawo! Brawo! Brawo! Dodam, że Monika biegła z kontuzją kolana i łokcia. Szacunek.
Po tym morderczym marszobiegu zajmowaliśmy 6 miejsce . Czekaliśmy na wyniki strzelania. Niestety, tam nam się nie powiodło. Ostatecznie zajęliśmy 13 miejsce.
Najważniejsze jednakże jest to, że mamy drużynę walczaków, że mamy kadetów walczących w grupie i myślących o swoich kolegach. O to właśnie chodzi w szkoleniu wojskowym – umiejętności i cechy indywidualne wykorzystujemy do działania grupowego. I nigdy się nie poddajemy. Walczymy do końca.
Możemy być dumni z naszych kadetów.
Za rok powalczymy o lepszą lokatę.
Tekst: M. Nowakowski
